Wierze.
Każdego dnia na nowo.
Każdego dnia coraz bardziej.
Staram się.
piątek, 31 października 2014
wtorek, 23 września 2014
Dziękuję
Dziękuję Ci po prostu za to, że jesteś
za to, że nie mieścisz się w naszej głowie, która jest za logiczna
za to, że nie sposób Cię ogarnąć sercem, które jest za nerwowe
za to, że jesteś tak bliski i daleki, że we wszystkim inny
za to, że jesteś odnaleziony i nie odnaleziony jeszcze
że uciekamy od Ciebie do Ciebie
za to, że nie czynimy niczego dla Ciebie, ale wszystko dzięki Tobie
Za to, że to, czego pojąć nie mogę, nie jest nigdy złudzeniem
za to, że milczysz. Tylko my - oczytani analfabeci chlapiemy językiem
ks Jan Twardowski
czwartek, 11 września 2014
Śmierć (?)
Mówią że trzeba mieć dużo odwagi aby móc odebrać sobie życie.
Osobiście uważam, że trzeba być po prostu tchórzem aby odejść i nie podejmować codziennej walki z życiem.
Ludzie którzy popełniają samobójstwo zapominają że najbardziej cierpią Ci którzy zostają.
niedziela, 7 września 2014
,,W lekkim powiewie... "
,,Dotknij Panie mego serca i oczyść je"
Piękna niedziela.
Dziękuję Ci Panie że dajesz mi przeżyć kolejny wspaniały dzień. Dziękuję Ci za wczorajszą rozmowę z moją mamą. Za to że mogłam Cię przyjąć w Komuni Świętej.
Za wszystko :)
<3
Kiedy jest wszystko w porządku łatwiej jest dziękować Bogu.
sobota, 6 września 2014
Wiara.
,,Tylko głupiec w nic nie wierzy"
To nie to, że ja nie wierzyłam. Wydaje mi się, że od zawsze wierzę w Boga. Ale bardzo często miewałam chwilę całkowitego zwątpienia w Niego. Przepełniała mnie złość, żal i rozczarowanie.
Wydawało mi się że to jest niedorzeczne, Bóg stworzył świat, nad którym już dawno stracił kontrole.
Tak mi się wydawało, aż na pielgrzymce kleryk powiedział mi, że to nie Bóg zabija ludzi tylko sami siebie zabijamy i krzywdzimy, Bóg dał każdemu z nas wolną wolę, to my kierujemy naszym życiem, to my sami dokonujemy wyborów.
Patrzę na naszych braci i siostry, którzy umierają za wiarę.
Nie potrafię powiedzieć co bym zrobiła będąc na ich miejscu, wierzę że nie wyparła bym się Jezusa. Bo przecież nie można się wyprzeć kogoś kogo się kocha.
To nie to, że ja nie wierzyłam. Wydaje mi się, że od zawsze wierzę w Boga. Ale bardzo często miewałam chwilę całkowitego zwątpienia w Niego. Przepełniała mnie złość, żal i rozczarowanie.
Wydawało mi się że to jest niedorzeczne, Bóg stworzył świat, nad którym już dawno stracił kontrole.
Tak mi się wydawało, aż na pielgrzymce kleryk powiedział mi, że to nie Bóg zabija ludzi tylko sami siebie zabijamy i krzywdzimy, Bóg dał każdemu z nas wolną wolę, to my kierujemy naszym życiem, to my sami dokonujemy wyborów.
Patrzę na naszych braci i siostry, którzy umierają za wiarę.
Nie potrafię powiedzieć co bym zrobiła będąc na ich miejscu, wierzę że nie wyparła bym się Jezusa. Bo przecież nie można się wyprzeć kogoś kogo się kocha.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

